Modrzew (jeszcze słabo u mnie z łacińską nomenklaturą) 5 lat rósł w nieprzyjaznym miejscu, więc jest trochę rachityczny, ale może coś z niego będzie.
Nie mam pojęcia co to za gatunek, ale miał iść na śmietnik, więc go przygarnęłam, mam nadzieję, że przeżyje. Był zielony ale go ogoliłam.
Sosenka - wiek nie znany, spod płotu u sąsiada
Moja córcia brzózka - rosła w ścianie starej kamienicy




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz